PEŁNIA SZCZĘŚCIA
Najskuteczniejszym lekiem są przyjaciele.
Leczą rany w duszy, ale i na ciele.
Zasnąć przy boku któregoś z nich, to jak obudzić się w raju.
A żartować z nimi, to jak być na haju
i tonąć w nirwanie, dryfując na wietrze.
Ci, których pokochasz, dadzą Ci powietrze.
Odetchniesz pełną piersią, jakbyś dotknął nieba,
bo do pełni szczęścia nic więcej nie trzeba.
[10.04.2016]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Kamień leżący nieruchomo na poboczu zniknie przysypany milionem swoich mniejszych braci, którzy nie bali się unieść na wietrze i polecieć. Nie bój się marzyć ani śnić, tylko nie zapomnij być!
niedziela, 10 kwietnia 2016
Tak sobie myślę...
TAK SOBIE MYŚLĘ …
(W podziękowaniu dla AK,
bo dał mi dystans do tego świata)
Tak sobie myślę, skąd Ty wiesz,
że właśnie teraz piszę wiersz;
nie byle jaki, lecz o Tobie,
czyli dość bliskiej mi osobie.
Czyś jest świadomy czy też nie,
już nigdy nie zapomnę Cię.
To Ty w nowy świat mnie wprowadziłeś.
Ty ze mną się wściekałeś i cieszyłeś.
Ten dystans, którego brakowało mi przez lata,
dałeś mi za uśmiech już pierwszego lata.
Nauczyłeś mnie oddychać w huraganie.
Dobry humor serwowałeś mi na śniadanie.
Pewnie kiedyś się nawzajem zgubimy,
ale o tym, że był ktoś taki, chyba nie zapomnimy.
Dziękuję, Kumplu!
[październik 2014]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Tak sobie myślę... Niby obcy człowiek, ale nie wiem, czy istnieje osoba, z którą spędziłam więcej czasu na śmiechu (szczerym, a nie takim wymuszonym "grzecznościowym"). Jeśli rzeczywiście starzy Chińczycy mieli rację i jedna minuta śmiechu przedłuża życie o godzinę (tak mówi ichnie przysłowie), to kto wie, możliwe, że zyskałam już kilka miesięcy :-)
(W podziękowaniu dla AK,
bo dał mi dystans do tego świata)
Tak sobie myślę, skąd Ty wiesz,
że właśnie teraz piszę wiersz;
nie byle jaki, lecz o Tobie,
czyli dość bliskiej mi osobie.
Czyś jest świadomy czy też nie,
już nigdy nie zapomnę Cię.
To Ty w nowy świat mnie wprowadziłeś.
Ty ze mną się wściekałeś i cieszyłeś.
Ten dystans, którego brakowało mi przez lata,
dałeś mi za uśmiech już pierwszego lata.
Nauczyłeś mnie oddychać w huraganie.
Dobry humor serwowałeś mi na śniadanie.
Pewnie kiedyś się nawzajem zgubimy,
ale o tym, że był ktoś taki, chyba nie zapomnimy.
Dziękuję, Kumplu!
[październik 2014]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Tak sobie myślę... Niby obcy człowiek, ale nie wiem, czy istnieje osoba, z którą spędziłam więcej czasu na śmiechu (szczerym, a nie takim wymuszonym "grzecznościowym"). Jeśli rzeczywiście starzy Chińczycy mieli rację i jedna minuta śmiechu przedłuża życie o godzinę (tak mówi ichnie przysłowie), to kto wie, możliwe, że zyskałam już kilka miesięcy :-)
Tränen nur aus Freude
TRÄNEN NUR AUS FREUDE
Z mych oczu wypływają ciepłe łzy radości.
Płacze, bo cieszy się, że w mym sercu gości.
Ciepło tych łez troski mej duszy koi,
Bo dzięki nim, ona zamarznięcia oddechu się już nie boi.
[I połowa marca 2009]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Z mych oczu wypływają ciepłe łzy radości.
Płacze, bo cieszy się, że w mym sercu gości.
Ciepło tych łez troski mej duszy koi,
Bo dzięki nim, ona zamarznięcia oddechu się już nie boi.
[I połowa marca 2009]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2016
(56)
- ► października (2)