niedziela, 10 kwietnia 2016

Tak sobie myślę...

TAK SOBIE MYŚLĘ …
(W podziękowaniu dla AK,
bo dał mi dystans do tego świata)


Tak sobie myślę, skąd Ty wiesz,
że właśnie teraz piszę wiersz;
nie byle jaki, lecz o Tobie,
czyli dość bliskiej mi osobie.
Czyś jest świadomy czy też nie,
już nigdy nie zapomnę Cię.
To Ty w nowy świat mnie wprowadziłeś.
Ty ze mną się wściekałeś i cieszyłeś.
Ten dystans, którego brakowało mi przez lata,
dałeś mi za uśmiech już pierwszego lata.
Nauczyłeś mnie oddychać w huraganie.
Dobry humor serwowałeś mi na śniadanie.
Pewnie kiedyś się nawzajem zgubimy,
ale o tym, że był ktoś taki, chyba nie zapomnimy.
Dziękuję, Kumplu!
[październik 2014]

Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica

 

Tak sobie myślę... Niby obcy człowiek, ale nie wiem, czy istnieje osoba, z którą spędziłam więcej czasu na śmiechu (szczerym, a nie takim wymuszonym "grzecznościowym"). Jeśli rzeczywiście starzy Chińczycy mieli rację i jedna minuta śmiechu przedłuża życie o godzinę (tak mówi ichnie przysłowie), to kto wie, możliwe, że zyskałam już kilka miesięcy :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz