PRZYJDŹ MI Z POMOCĄ
Przyjdź mi z pomocą,
mój stróżu aniele,
żeby mi zabrać oddechu granicę.
Mdleję z duchoty na mrozie.
Szron dziś pokrywa me stopy i dłonie.
W nicości tonę.
Przyjdź mi z pomocą,
mój stróżu aniele.
W głowie mam zamęt.
U kresu me życie.
Więdnę wśród głazów,
opadam w toń,
jak spadają liście
w samotność, która
otacza mnie.
Tylko twoje słowo
i uśmiech
nad dnem utrzymują mnie.
Nie pozwól mi zapomnieć,
przyjacielu,
mój stróżu aniele, że
życie nie zawsze jest złe.
Lekiem na całe zło
może być twoje słowo
będące skrzydłem spokoju.
[grudzień 2011]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Kamień leżący nieruchomo na poboczu zniknie przysypany milionem swoich mniejszych braci, którzy nie bali się unieść na wietrze i polecieć. Nie bój się marzyć ani śnić, tylko nie zapomnij być!
niedziela, 10 stycznia 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2016
(56)
- ► października (2)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz