PROZA ŻYCIA
Znów proza życia dogania mnie,
lecz ja nie chcę zapomnieć
i nie poddam się.
Nie zrezygnuję ze snów,
marzeniom nie powiem "nie",
bo gdy one znikną
cień pochłonie mnie.
Nicość ogarnie cały mój świat,
a życie straci sens
poszukiwany od lat.
Życie jest raczej apoetyczne,
często niesmaczne i apatyczne.
Tylko te myśli nasze liryczne,
budują w nas uczucia tak liczne.
Musimy pamiętać,
z życia garścią brać
te chwile najmilsze,
które pomagają trwać.
Aby mieć siłę walczyć,
rano z wyra wstać,
gdy codzienność przytłacza,
trzeba mieć swój cel
i własną wartość znać.
[13.03.2017]
Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica
Czasem codzienne sprawy potrafią zagłuszyć w nas nawet największą radość. Warto jednak znaleźć w sobie siłę, by w chwilach zwątpienia, gdy przygniata nas bezradność wobec prozy życia wziąć głęboki oddech i przywołać w myślach miłe wspomnienie, moment, w którym czuliśmy się tak, jak chcielibyśmy czuć się zawsze.
To umiejętność przezwyciężania smutku siłą własnych wspomnień i marzeń czyni nas niezwyciężonymi. Nikt nie odbierze nam tego, co udało nam się przeżyć. Codzienność może nas męczyć i ranić, ale dopóki będziemy potrafili przywołać choć jedno wspomnienie, które wypełni nas odrobiną ciepła, nikt nas nie pokona.
Nie ma lepszych i gorszych. Szanujmy siebie i ludzi wokół nas, a nie damy się zdeptać.
Kamień leżący nieruchomo na poboczu zniknie przysypany milionem swoich mniejszych braci, którzy nie bali się unieść na wietrze i polecieć. Nie bój się marzyć ani śnić, tylko nie zapomnij być!
poniedziałek, 13 marca 2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2016
(56)
- ► października (2)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz