poniedziałek, 13 marca 2017

Proza życia

PROZA ŻYCIA
Znów proza życia dogania mnie,
lecz ja nie chcę zapomnieć
i nie poddam się.

Nie zrezygnuję ze snów,
marzeniom nie powiem "nie",
bo gdy one znikną
cień pochłonie mnie.
Nicość ogarnie cały mój świat,
a życie straci sens
poszukiwany od lat.

Życie jest raczej apoetyczne,
często niesmaczne i apatyczne.
Tylko te myśli nasze liryczne,
budują w nas uczucia tak liczne.

Musimy pamiętać,
z życia garścią brać
te chwile najmilsze,
które pomagają trwać.

Aby mieć siłę walczyć,
rano z wyra wstać,
gdy codzienność przytłacza,
trzeba mieć swój cel
i własną wartość znać.
[13.03.2017]

Beata Sadzenica
Copyright by Beata Sadzenica


Czasem codzienne sprawy potrafią zagłuszyć w nas nawet największą radość. Warto jednak znaleźć w sobie siłę, by w chwilach zwątpienia, gdy przygniata nas bezradność wobec prozy życia wziąć głęboki oddech i przywołać w myślach miłe wspomnienie, moment, w którym czuliśmy się tak, jak chcielibyśmy czuć się zawsze.

To umiejętność przezwyciężania smutku siłą własnych wspomnień i marzeń czyni nas niezwyciężonymi. Nikt nie odbierze nam tego, co udało nam się przeżyć. Codzienność może nas męczyć i ranić, ale dopóki będziemy potrafili przywołać choć jedno wspomnienie, które wypełni nas odrobiną ciepła, nikt nas nie pokona.

Nie ma lepszych i gorszych. Szanujmy siebie i ludzi wokół nas, a nie damy się zdeptać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz